RSS
piątek, 28 października 2016

Zdjęcie zrobione zostało 10. października, czyli wtedy, gdy przygarnęliśmy małą kotkę, która skradła wszystkim domownikom serca. Jest energicznym i wesołym stworzeniem. Tylko apetyt ma niewielki, choć i tak jest już lepiej niż w pierwszych dniach z nami.

Jestem Mia:

Mia to mały pieszczoch. Za porządną dawkę czułości odwdzięcza się uroczym mruczeniem.

wtorek, 25 października 2016

Październik - moim zdaniem najpiękniejszy miesiąc w roku, niestety nas tym razem nie rozpieszcza. Jest deszczowy, chłodny i depresyjnie nieprzyjemny... Dlatego wykorzystałam choć jeden słoneczny i ciepły dzień, by udać się z dziećmi na poszukiwania skarbów jesieni. Zbiory się udały, mamy całą miskę kasztanów i prawdziwy bukiet jesiennych, wielobarwnych liści. Spacer z moimi starszakami był bardzo miły, Piotruś popisywał się znajomością grzybów i drzew (pani w przedszkolu ich świetnie wyszkoliła), a Wiktoria pozowała jak rasowa modelka w jesiennej scenerii.

Miejsce, w którym mieszkam, w którym się wychowałam i które kocham bez względu na porę roku:

Z synkiem, Wiktoria za obiektywem:

Humor dopisywał:

Najstarsza córka, Wiktoria, w dniu 20. października została oficjalnie uczniem szkoły podstawowej. Z tej okazji dzieci przeszły bojowy sprawdzian umiejętności, przygotowały piękny program, a na koniec zostały pasowane na uczniów. Jestem niezmiernie dumna z mojej córeczki!

Przed uroczystością - rozbiegana Wiki:

 

Występ:

 

Ślubowanie:

 

Pasowanie:

 

Moja szczęśliwa uczennica:

sobota, 10 września 2016

5-te urodziny! Imprezki oczywiście nie zabrakło, było dużo gości, prezentów i słodkości. Synek tego dnia ze szczęścia nie mógł zasnąć.

Z tej okazji postanowiłam zmierzyć się z nowym wyzwaniem. Wykonałam piniatę imitującą złego minionka. Synkowi bardzo się podobał, ale jeszcze bardziej przypadła mu do gustu zabawa związana z jego zniszczeniem.

Tak nasza piniata wyglądała przed zniszczeniem:

Procedura niszczenia:

Udało się! Teraz czas wypełnić kieszenie:

 

Tort dla synka był całkowicie przez niego zaprojektowany...

...i bardzo się Piotrusiowi podobał.

Tagi: prywatnie
08:48, inia27
Link Dodaj komentarz »

Tytuł tego postu może nie jest zbyt skromny, ale nic nie poradzę na to, że ten tort mnie urzekł. Panna młoda była wyjątkowo niewymagająca i po prostu dała mi wolną rękę, dzięki temu mogłam wykonać tort zgodny w 100% z moim zmysłem estetycznym. Cieszę się z tego, że to zamówienie (złożone jakieś pół roku przed realizacją) wykonałam na zakończenie, definitywne zakończenie działalności. Ten tort odzwierciedla to, co lubię, czyli elegancję i dobry smak.

Tagi: tort
08:38, inia27
Link Dodaj komentarz »

Ciężko tak nagle odciąć się od robienia tortów, znajomi dzwonią i proszą... tak właśnie, proszą. Staram się być nieugięta i konsekwentnie odmawiam, ale czasami moja asertywność zawodzi, a efekty są takie:

Tagi: tort
08:29, inia27
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 lipca 2016

Torty z motywem łąki uświetniły urodziny pewnej pani, ale dla mnie jeden z nich (ten z motylem) jest wyjątkowy, bo ostatni. Pragnę ogłosić oficjalnie zakończenie mojego hobbistycznego zajęcia. Oczywiście moje dzieci w dalszym ciągu mogą liczyć na torty mamy.

Tagi: tort
22:45, inia27
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21